środa, 6 grudnia 2017

Czarne serce || Nina Bogusz

Tytuł:          Czarne serce
Autor:          Nina Bogusz 
Wydawnictwo:    Novae Res
Liczba stron:   241

Ciekawość, jest jedną z wielu pułapek miłości 🖤🖤🖤🖤





   Czarne serce w symbolice oznacza złamane serce, żałobę, czy utratę miłości. Jeden symbol, wiele znaczeń.  Po raz kolejny chciałbym wam zaprezentować debiut, a w tym przypadku pod  lupę weźmiemy Czarne serce autorstwa Niny Bogusz. Jeżeli ktoś spodziewa się sielankowej historii o miłości usłanej różami i kieliszki szampana wznoszone na happy end to proszony jest o opuszczenie Internetu! A już tak poważnie Czarne serce okazuje się być przestrogą dla wielu ludzi! 

Zaczyna się niewinnie od tego, że Inga postanawia opowiedzieć nowo poznanemu mężczyźnie historię miłości, która zmieniła jej życie. Jednak historia zmieni również samego Dawida. W jaki sposób? Inga podczas jednego z wieczorów poznaje ciemnoskórego Martina. On z kolei nie potrafi oderwać wzroku od tej pięknej dziewczyny. Czuje, że się zakochał od pierwszego wejrzenia, jednak sama Inga nie jest do niego przekona. Od samego początku jest w nim coś zarazem stanowczego jak i przerażającego. Pewność siebie, która emanuje z mężczyzny przytłacza Ingę, jednak on nie ma zamiaru się poddać. Poznajemy historię obojga. Oboje mają za sobą nieudane małżeństwo, jednak z czasem Martin coraz bardziej gubi się we własnych słowach. W pewnym momencie puzzle Martina przestają pasować do siebie. Jednak kobieta, która jest po przejściach dopuści do siebie, że Martin może nie być takim ideałem za jakiego go uważa?

Dla człowieka, któremu złamano wcześniej serce jest ciężko. Miłość jest trudna nie wspominając o zaufaniu. Jednak, gdy damy danej osobie szanse, ale przede wszystkim sobie na nowe możliwości często robimy to całym sercem. Zakładają nam się przysłowiowe klapki na oczy i nie zauważamy różnego rodzaju negatywnych rzeczy. Jednak nie zawsze jest tak kolorowo jakbyśmy tego chcieli. Czarne serce to powieść przede wszystkim o pragnieniu bycia kochanym, ale także o tym, że nigdy nie możemy być czegokolwiek pewni w swoim życiu. Ludzie skrywali, skrywają i będą skrywać różne tajemnice. Książka jak na debiut jest według mnie dobra. Broni ją morał wychodzący z całej powieści, ponieważ jeżeli chodzi o samych bohaterów to są zbyt płascy według mnie. Można było bardziej ubarwić postacie, lecz  nadal uważam, że książka jest warta przeczytania :)


Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu:


poniedziałek, 4 grudnia 2017

Żniwiarz. Czerwone słońce || Paulina Hendel

Tytuł: Żniwiarz. Czerwone słońce (TOM II)
Autor: Paulina Hendel
Wydawnictwo:   Czwarta Strona
Liczba stron:  431
Data wydania:  27/09/2017

Przepowiednie, czary, zaklęcia, znaki i demonologia słowiańska.




Opinię o pierwszym tomie znajdziecie również na blogu. Istnieje przesąd o kontynuacji  książki-że ciężko jest przebić pierwszy tom. Z tym oczywiście się zgodzę. Pusta noc była według mnie bardzo fajną pozycją, ale szału nie było. Pomimo tego na drugi tom czekałem z wielkim zaciekawieniem. Dlaczego? Kto czytał ten wie :) Ciekawość jak Paulina Hendel poprowadzi akcję i w jaką stronę pójdzie akcja. W pierwszym tomie tak naprawdę nie ma do czego się przyczepić nie licząc oczywiście przewidywalności zakończenia tomu. Czerwone słońce zaskakuje, ale przede wszystkim pozostawia ogromnego kaca. Minął rok od śmierci Magdy. Jednak nie wiadomo w jaki sposób Magda powraca jako żniwiarz. 

Jedyne czego pragnie to zemścić się. Chce odnaleźć Pierwszego i sama go zabić. Niestety wraz ze śmiercią Magdy do tej pory nikt nie słyszał o Pierwszym. Szuka go nawet jego sługus Blank. Cała historia w drugim tomie w pewnym stopniu skupi się na tym jak być skutecznym żniwiarzem. Poznamy wiedzę niezbędną jaką powinien dysponować każdy żniwiarz. Każdy zdaje sobie sprawę, że pokonanie Pierwszego graniczy z cudem. Jednak jest jeden człowiek, któremu kiedyś udało wypędzić się pierwszego żniwiarza. Jednak Gerald zniknął, a Magda i Feliks muszę za wszelką cenę odnaleźć go, aby zyskać przewagę nad Pierwszym.  
Czym zachwyca Czerwone słońce? 
Poznajemy wiele mitów, wiele historii na temat słowiańskiej demonologi. Czytało się to po prostu z zapartym tchem. W jaki sposób zabić różnego rodzaju nawich, jakie narzędzia zabijają poszczególne stwory, były zaklęcia. Tak naprawdę w Czerwonym słońcu było wszystko. Sposób w jaki wykreowana została nowa Magda. Przecież ciało kiedyś miało innego właściciela. Sama Magda bardzo się zmieniła. Co stanie się między Magdą, a Mateuszem, który przecież ją zabił. Każdy wie, że jego ciało przejął Pierwszy, jednak czy tak łatwo będzie wybaczyć? Jakby tego było mało w Wiatrołomie pojawi się siostra Jadwigi - która będzie chciała namieszać! Według mnie to jest absolutny #mustread dla każdego. Ciekawa, wciągająca i pozostawiająca po sobie ślad lektura! Długo o niej nie zapomnicie, a po skończeniu tego tomu zaczniecie odliczać i błagać, aby trzeci tom pojawił się jak najszybciej ;) 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu:

czwartek, 30 listopada 2017

Lila i Ethan. Nie kuś mnie || Jessica Sorensen

Tytuł:         Lila i Ethan. Nie kuś mnie
Autor:         Jessica Sorensen
Wydawnictwo:   ZYSK I SKA
Data wydania:  30/10/2017
Liczba stron:  374

"To zdumiewające, jak piękna potrafi być jedna chwila z twojego życia. A potem wracasz do domu - do rzeczywistości - i przypominasz sobie, że piękno to nie wszystko, a brzydka czy bolesna część zawsze będzie istnieć w formie niezapłaconych rachunków, złych wyborów i małych białych pigułek."




   Przed nami kolejna powieść Jessici Sorensen. Większość osób kojarzyć może nazwisko dzięki poprzedniemu cyklowi o Elli i Michy, który szybko stał się światowym bestsellerem. Uprzedzając wasze pytania, Lila i Ethan. Nie kuś mnie można przeczytać bez wcześniejszego zapoznania się z poprzednimi tomami.  Ella i Micha są szczęśliwi i starają ułożyć sobie życie. To właśnie oni zapoznali swoich wspólnych przyjaciół: Ethana i Lilę.

Od samego początku wiemy, że za Ethanem ciągnie się jakaś tajemnica. Chłopak trzyma się jednej zasady, a mianowicie to, że między nim a Lilą do niczego nie dojdzie. Ethan sypia z wieloma dziewczynami, ale to jest tylko sex. Kiedyś był szczęśliwy ze swoją dziewczyną London. Na początku nie wiemy do końca co takiego zaszło między nimi. Wiemy tylko, że dziewczyna jest w bardzo złym stanie.  Fakt, że chłopak chce zrezygnować z miłości jest również związane z przeszłością jego rodziny. Sposób w jaki ojciec traktował matkę. Ethan boi się, że może być taki jak ojciec. Lila Summers to swojego rodzaju wielka zagadka. Wiemy, że jej relacje z rodziną odbiły się bardzo na jej życiu. Jako czternastolatka została odesłana do prywatnej szkoły z internatem. Teraz rodzina jej nie chce. Ojciec zabronił dawać jej jakichkolwiek pieniędzy. Matka? Zbytnio się tym nie przejmuje. Jedyną rzeczą jaką powtarzała swojej córce było: "Musisz o siebie zadbać, Lilo. Żaden mężczyzna nie zainteresuje się brzydką kobietą" Ojciec który chce, aby w końcu mógł się pochwalić osiągnięciami córki, matka, która chce aby znalazła bogatego mężczyznę. W tej rodzinie zabrakło miłości.
Podsumowując: Jessica Sorensen w zwyczaju ma poruszać ważne tematy
w swoich powieściach. Rodzina, miłość, związek, narkotyki, alkohol. W tej powieści poruszono wiele tematów. Jednak może nie najważniejszy, ale ten, który mnie zaciekawił najbardziej to gdzie kończy się granica przyjaźni? Czy ryzyko utraty przyjaźni wchodzi w grę? To tak jak mówię wątki poboczne, ale bardzo mnie zaciekawiły. Lila potrzebuje kogoś, kto pomoże jej stawić czoła przeszłości, ale również i teraźniejszości. Jeszcze nie wie, że jest bliżej sięgnięcia dna niż sobie myśli. Ethan potrzebuje kogoś, kto pomoże mu otworzyć się  uczuciowo. Pomoże nabrać zaufania i pokaże, że życie ma też dobre strony. Jest to powieść, która dostarczy każdemu wiele emocji. Książka  niesie bardzo ważne przesłanie, a mianowicie kochaj, pomagaj, dbaj, a jeżeli będzie trzeba oddaj całe swoje serce. Dobro zawsze wraca. Jessica Sorensen po raz kolejny nie zawodzi. Wam bardzo polecam historię naszej wspaniałej dwójki. Idealne historia na zimowe wieczory przy kominku :)

"W jakim momencie należy przyznać, że życie się rozpada? Nie tylko przed sobą, ale też przed całym światem. Kiedy w końcu powinnam komuś powiedzieć, co tak naprawdę się dzieje? O tym, że w zasadzie zostałam bez grosza, bez pracy, bez niczego. Matka miała rację . Jestem niczym..."


Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu: